Hyperborea – Wideorecenzja

Nie każdy maniak gier euro lubi gry strategiczne/fantasy. Nie każdy maniak gier strategicznych/fantasy lubi gry euro. Ale każdy polubi grę Hyperborea, czyli bardzo fajne, strategiczne euro w klimacie fantasy.

 

  • Dellas

    Dzięki za recenzję. Tytuł intrygował mnie już od jakiegoś czasu, ale jakoś nigdy nie miałem okazji jeszcze zagrać. Choć mimo, że recenzja wyjaśniła mi zasady gry, to trudno po tym filmie określić czy gra mi się spodoba. Chyba ostatecznie kiedyś zagram, aby się przekonać.
    Pytanie jaką gra ma dynamikę? Ile w niej jest interakcji pomiędzy graczami? Czy opłaca się walczyć? W jaki sposób można przeszkadzać innym i czy w ogóle ma to sens w grze?

    • Sanex

      Kostki losuje się na końcu tury, więc downtime nie jest zły, ale i tak często ludzie zamulają.
      Interakcji jest dużo, głównie na mapie. Co prawda można się zabunkrować w stolicy i „trzepać” punkty, ale większość i tak walczy o dominację na mapie (lepsze ruiny, lepsze miasta). Opłaca się walczyć, środkowe/dodatkowe miasta często dają nam spore profity.
      Jest wiele dodatkowych kart technologii, które cofają rozwój technologiczny przeciwnika (w niewielkim stopniu), ponadto, zostaje wojsko które dużo może zmienić w punktacji. Przeważnie w ostatniej rundzie, gracze zawsze wspólnie gnębią tego, kto ma (wg nich) najwięcej pkt. Punkty za dominację (mapka) to jakiaś ~1/5 wszystkich punktów.